Drugi Rzut OKA

Drugi Rzut OKA

OKO.press
Земја Полска
Жанрови Вести, Политика
Јазик PL
Епизоди 521
Последна 30.09.2026

Świat pędzi z taką szybkością, że trudno się w tym połapać. W podcaście drugi rzut OKA przyglądamy się temu co się zmienia i jak się zmienia. Zapraszamy Miłada Jędrysik i Anna Wójcik.

Епизоди

  • Kanada między dwoma kontynentami. Czy może sobie pozwolić na zbliżenie z UE? 30.09.2026 36мин
    Romans Kanady z Unią Europejską wydaje się kwitnąć w najlepsze. Ale czy Europa naprawdę stanie się dla Kanady alternatywą wobec USA?„Wizerunek Stanów Zjednoczonych w Kanadzie szoruje dziś po dnie” — mówi w podcaście Drugi Rzut OKA dr Tomasz Soroka, kanadysta z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Narzucane na sąsiada cła, obraźliwe filmiki i retoryka Trumpa o Kanadzie jako 51. stanie USA wywołały silną reakcję społeczną: Kanadyjczycy bojkotują amerykańskie produkty, rzadziej podróżują do USA i coraz lepiej oceniają Unię Europejską.Czy oznacza to, że Kanada może po prostu zamienić Stany Zjednoczone na Europę? „Unia Europejska nigdy nie zastąpi Kanadzie USA” — podkreśla Soroka. Więzi gospodarcze z południowym sąsiadem są zbyt głębokie i między innymi dlatego strategia kanadyjskiego premiera Marka Carneya polega na stopniowej dywersyfikacji: zacieśnianiu relacji z Europą i innymi partnerami, ale również na pragmatycznej współpracy z Indiami, Chinami czy państwami Azji i Bliskiego Wschodu.Soroka tłumaczy też, dlaczego właśnie Carney dobrze odnalazł się w nowej sytuacji. Kanadyjczycy szukali polityka, który będzie „anty-Trumpem” — spokojniejszego, bardziej przewidywalnego i dyplomatycznego — i przywódca kanadyjskich liberałów bardzo dobrze wpisał się w tę rolę. Jednocześnie próbuje budować szerszą współpracę tzw. średnich mocarstw, które razem mogłyby skuteczniej bronić swojej autonomii wobec największych światowych potęg.
  • Talerz niezgody. Między sojowym schabowym a kotletem z mortadeli #DlaczegoTak 30.09.2026 47мин
    We wrześniu w Polsce rozpętała się dyskusja wokół żywienia dzieci w szkołach. Prawica podnosiła alarm, że oto od tej pory Ministerstwo Edukacji wprowadza do szkół ideologię. Mięso maksymalnie dwa razy w tygodniu, a na domiar złego - dzień przymusowego jedzenia demonicznych strączków. Jak to zazwyczaj bywa w podobnych sterowanych politycznie histeriach zgadza się tu niewiele. Rozporządzenie wydało Ministerstwo Zdrowia, a porcja mięsa dwa razy w tygodniu dotyczy polecenia podania mięsa świeżego, co do tej pory obowiązkiem wcale nie było. Co zatem jadały dzieci w szkołach? Różnego rodzaju badania, w tym raport NIK z 2025 roku, wskazują, że w placówkach jako obiad serwowano na przykład kiełbasę, kotlety z mortadeli czy makaron z truskawkami. A jednak awantura wokół rzekomego wprowadzania „diety planetarnej” do szkół zatoczyła szerokie kręgi. I przypomina oczywiście inne przypadki z ostatnich lat. Pamiętacie jeszcze o doktrynie C40, według której też mieliśmy mieć racjonowane mięso? A o rychłym obowiązku jedzenia robaków? W najnowszym odcinku #DlaczegoTak Konrad Skotnicki (Doktor z TikToka) i Dominika Sitnicka (Program Polityczny) opowiadają o tym, dlaczego jedzenie jest tematem zapalnym politycznie. I przywołują badania wskazujące na to, co rzeczywiście powinno znajdować się na naszym talerzu. Ta publikacja powstała w ramach projektu Gen.EU. Sfinansowane przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są wyłącznie poglądami autora(-ów) i niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko Unii Europejskiej lub Komisji Europejskiej. Unia Europejska ani podmiot udzielający dofinansowania nie ponoszą za nie odpowiedzialności.#geneu_okopress
  • Czego chcą Europejczycy? I dlaczego cierpią na „lukę wyobraźni”? 22.09.2026 48мин
    Czego Europejczycy chcą od Europy i dlaczego coraz trudniej im wierzyć w jej przyszłość? Paweł Zerka opowiada o „luce wyobraźni”, braku przywództwa i niezwykłym badaniu niemal 6 tys. osób z użyciem agentów AI.Paweł Zerka z European Council on Foreign Relations przeanalizował prawie sześć tysięcy pogłębionych wywiadów przeprowadzonych w maju tego roku we Francji, Niemczech, Włoszech, Holandii, Polsce i Wielkiej Brytanii.W „Drugim Rzucie Oka” Anna Wójcik rozmawia z nim o lękach, dumie, nostalgii i przede wszystkim o tym, co Zerka określił „luką wyobraźni” i „luką przywództwa”.Badanie było nietypowe. Zamiast ograniczyć się do klasycznego sondażu, badacze wykorzystali agentów AI do prowadzenia pogłębionych rozmów z respondentami. Dzięki temu mogli połączyć skalę badania opinii publicznej z czymś, co zwykle daje dopiero rozmowa jakościowa: możliwością dopytywania, poznania skojarzeń, emocji i powodów stojących za poszczególnymi odpowiedziami.Jedno z pierwszych pytań brzmiało niemal jak z sesji terapeutycznej: wyobraź sobie, że twój znajomy zasnął pięć lat temu i właśnie się obudził. Pyta: „Jak dziś ma się Europa?”. Co mu odpowiesz?Niektórzy żartowali: „Wracaj spać”. Ale dominujący obraz był znacznie bardziej ponury. Około 70 proc. respondentów opisywało Europę przez pryzmat kryzysów ostatnich lat: pandemii, pełnoskalowej wojny w Ukrainie, kolejnych konfliktów i problemów gospodarczych.Tylko niewielka część badanych mówiła o Europie jako miejscu, które właśnie się „przebudza”, staje bardziej samodzielne i zaczyna poważniej traktować własne bezpieczeństwo. Co ciekawe, właśnie w Polsce takich odpowiedzi było najwięcej.W badaniu Zerka proponuje jednak odejście od prostego podziału na „proeuropejskich” i „eurosceptycznych”. Respondenci zostali podzieleni na cztery grupy: pozytywnych, negatywnych, „odłączonych” oraz niepewnych. Tych ostatnich jest aż jedna trzecia. Czują się Europejczykami, potrafią wskazać chwile, kiedy byli z Europy dumni, i zasadniczo chcieliby, aby projekt integracji europejskiej się powiódł. Jednocześnie nie wierzą, że Unia Europejska rzeczywiście jest dziś na dobrej drodze.Obok „luki wyobraźni” pojawia się też „luka przywództwa”. Aż 44 proc. respondentów nie potrafiło wskazać żadnego polityka, instytucji ani państwa, które byłoby dla nich przekonującym przykładem europejskiego przywództwa.Tytuł analizy, „Future Nostalgia”, pochodzi od albumu piosenkarki pop Dua Lipy, ale w raporcie nabiera politycznego znaczenia. Nie chodzi po prostu o nostalgię za dawną Europą. A raczej o tęsknotę za czasem, kiedy przyszłość wydawała się możliwa do wyobrażenia.
  • Prawo do informacji. Co państwo nadal przed nami ukrywa? 15.09.2026 46мин
    Czy polskie państwo jest dziś bardziej jawne niż 25 lat temu? Zdecydowanie tak. Czy jest już wystarczająco przejrzyste i rozliczalne? Zdecydowanie nie.Czy polskie państwo staje się coraz bardziej przejrzyste? Czy obywatelki i obywatele rzeczywiście mogą dowiedzieć się, jak podejmowane są decyzje, na co wydawane są publiczne pieniądze i kto ma dostęp do osób sprawujących władzę? A może wraz ze wzrostem liczby publikowanych informacji powstają jednocześnie coraz bardziej wyrafinowane sposoby utrudniania dostępu do tych, które naprawdę mają znaczenie?W nowym odcinku podcastu „Drugi Rzut Oka” Anna Wójcik rozmawia z Katarzyną Batko-Tołuć z Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, organizacji, która od ponad dwóch dekad działa na rzecz jawności życia publicznego i prawa do informacji.W tym roku przypada 25. rocznica uchwalenia ustawy o dostępie do informacji publicznej. Przez ćwierć wieku państwo zostało w dużym stopniu scyfryzowane, ogromnie wzrosła liczba informacji dostępnych w internecie, a samo prawo do informacji stało się znacznie lepiej znane. Korzystają z niego dziennikarze, organizacje społeczne, lokalni aktywiści, ale również obywatele i obywatelki, którzy chcą sprawdzić, jak funkcjonuje szkoła, szpital, urząd czy spółka wykonująca zadania publiczne.Większa liczba informacji nie oznacza jednak automatycznie większej rozliczalności państwa. Jak zauważa Batko-Tołuć, przez lata wokół ustawy powstała rozbudowana praktyka pozwalająca instytucjom publicznym opóźniać udzielanie odpowiedzi albo kwestionować publiczny charakter żądanych informacji.Pojawiły się spory o „dokumenty wewnętrzne”, informację przetworzoną czy rzekome nadużywanie prawa do informacji. Tymczasem jednym z podstawowych założeń tego prawa jest właśnie to, że obywatel nie musi wykazywać, dlaczego chce coś wiedzieć ani udowadniać swoich dobrych intencji.W rozmowie wracamy także do lat 2015–2023 i pytamy, czy okres demokratycznego regresu w Polsce wpłynął również na praktykę jawności państwa. Analizujemy też, czy po zmianie władzy w grudniu 2023 roku sytuacja się poprawiła.Poruszamy temat lobbingu i przejrzystości procesu podejmowania decyzji. Rozmawiamy również o konsultacjach społecznych i jakości procesu legislacyjnego, a także zastanawiamy się nad rolą kultury politycznej i zaufanie do instytucji.
  • Hiszpania: Ostatni bastion lewicy w Unii Europejskiej? 09.09.2026 40мин
    Hiszpanie sami często mówią o „dwóch Hiszpaniach”. Można to zastosować również do obecnej sytuacji na granicy z Marokiem: wyborcy Sáncheza i tak pozostaną za Sánchezem, a wyborcy prawicy – za prawicą. I przy tym wciąż politycznie rozgrywa się wojnę domową sprzed 90 lat.Z Krzysztofem Katkowskim, socjologiem, dziennikarzem i autorem tekstów o Hiszpanii w OKO.press rozmawiamy o premierze Pedro Sánchezie – prawdziwie lewicowym rodzynku na europejskiej scenie i niechęci, jaką budzi u innych przywódców UE. A także o tym, jak opinia publiczna w Hiszpanii zareagowała na kryzys w Ceucie? I jak reaguje na trapiące kraj „plagi": susze, powodzie, pożary i koszmarne upały.
  • Bzdury, w które wierzymy #DlaczegoTak 01.09.2026 54мин
    Czy pierwsi ludzie żyli na ziemi w tym samym czasie, co dinozaury? Tego zdania jest ponad 30% Polek i Polaków, co kilka miesięcy temu ujawniło badanie Eurobarometru. Jesteśmy w tym przekonaniu w europejskiej czołówce, wyprzedzają nas tylko Grecy. Czy to wina słynnego serialu „Flinstonowie”, czy jednak kwestia polskiej edukacji?Okazuje się, że Polacy nie są również przekonani, czy ludzie i małpy mieli wspólnych przodków. Zdecydowaną nieufność wzbudza w nas także naukowy konsensus dotyczący antropogenicznych zmian klimatu. Ponad połowa z nas uważa, że klimat rzeczywiście się zmienia, ale że to raczej naturalna kolej rzeczy.W najnowszym odcinku #DlaczegoTak Konrad Skotnicki (Doktor z TikToka) i Dominika Sitnicka analizują badanie Eurobarometru i zastanawiają się, z czego wynikają sceptyczne wobec nauki postawy w Polsce i innych krajach UE. I czy błędne przekonanie o działaniu laserów jest społecznie równie doniosłe, co przekonania na temat klimatu?Ta publikacja powstała w ramach projektu Gen.EU.Sfinansowane przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są wyłącznie poglądami autora(-ów) i niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko Unii Europejskiej lub Komisji Europejskiej. Unia Europejska ani podmiot udzielający dofinansowania nie ponoszą za nie odpowiedzialności. #geneu_okopress
  • Kto wierzy w spiski? I dlaczego politykom to się opłaca 25.08.2026 31мин
    Teorie spiskowe nie rodzą się tylko w internecie. Żywią się lękiem, historią i polityką. Dlaczego w Polsce tak dobrze się przyjmują i jaką rolę odgrywają w tym politycy?Teorie spiskowe są wszędzie: w wypowiedziach polityków, rodzinnych rozmowach, ale też w kościołach, czy szkołach. Jedne brzmią absurdalnie i łatwo je odrzucić. Inne są znacznie trudniejsze do rozpoznania, bo wykorzystują realne lęki, konflikty społeczne i poczucie zagrożenia. W jakie teorie spiskowe wierzą Europejczycy? Czy Polacy są jakoś szczególnie na nie podatni? W najnowszym odcinku podcastu „Drugi Rzut Oka” Anna Wójcik rozmawia o tym z Elżbietą Drążkiewicz z Uniwersytetu w Lund, kierowniczką projektu badawczego o teorii spiskowych finansowanego przez Europejską Radę ds. Badań Naukowych.
  • Big Tech pod kontrolą UE. Ratunek czy cenzura? 19.08.2026 53мин
    Czy naprawdę Bruksela chce decydować, co wolno nam pisać i oglądać w internecie? A może problem leży gdzie indziej? Przez lata właściciele największych platform, od Marka Zuckerberga po Elona Muska, mieli niemal pełną swobodę w ustalaniu, co trafia do naszych feedów i co platformy pokazują milionom ludzi. Unia Europejska próbuje tę władzę ograniczyć. Dlatego nałożyła nowe obowiązki na firmy kontrolujące platformy społecznościowe. Akt o usługach cyfrowych, przepisy o reklamie politycznej i akt o sztucznej inteligencji zwiększają odpowiedzialność platform za moderację treści i zobowiązują je do dania użytkownikom więcej informacji o tym, dlaczego widzą konkretne wpisy. Jednocześnie nowe unijne przepisy wywołują zarzuty o rzekomą cenzurę konserwatywnych treści i nadmierną ingerencję Unii w debatę publiczną. W podcaście Drugi Rzut Oka Anna Wójcik rozmawia z Marią Magierską, wykładowczynią prawa na Uniwersytecie Maastricht, specjalizującą się w ochronie danych osobowych i prawie nowych technologii, o tym, czy rzeczywiście powinniśmy obawiać się „cenzury z Brukseli” i co unijne przepisy zmieniają dla użytkowników platform. Przepisy prawa UE wymagają od platform większej przejrzystości i odpowiedzialności. Tylko czy „większa przejrzystość” rzeczywiście oznacza większą władzę użytkownika? Jeszcze trudniejsze pytania pojawiają się przy sztucznej inteligencji. Deepfake’i mają być oznaczane, ale nie znikną z internetu, tylko dlatego, że zostały stworzone przez AI. Natomiast Unia zaczęła zakazywać najbardziej niebezpiecznych zastosowań technologii, w tym narzędzi pozwalających tworzyć seksualne obrazy ludzi bez ich zgody. Rośnie rola Komisji Europejskiej, która zdobywa kolejne kompetencje wobec cyfrowych gigantów. Czy kontrola nad platformami nie powinna znajdować się dalej od instytucji politycznych? Kto zdecyduje o tym, co widzimy na platformach społecznościowych? Właściciele platform, polski urzędnik, brukselscy „eurokraci”, czy wreszcie my sami?
  • Wiecznie w unijnej poczekalni: klątwa Zachodnich Bałkanów. A może wina leży po stronie Unii? 11.08.2026 56мин
    Można by zastanowić się i powiedzieć: „Przyjmujemy Bałkany za jednym zamachem”. Argumenty dotyczące praworządności są, z perspektywy ostatnich co najmniej 10 lat, dość chybione. Ile mamy w UE krajów, które mają problemy z praworządnością? Dlaczego ma to nadal być miarą, wedle której będziemy trzymali ludzi na dystans od członkostwa?Gościem w podcaście „Drugi Rzut OKA" był dr Spasimir Domaradzki, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego i Instytutu Europy Wschodniej. Rozmawialiśmy o ciągnącym się w nieskończoność procesie przyjmowania do Unii (albo raczej nieprzyjmowania) krajów wchodzących kiedyś w skład byłej Jugosławii oraz bałkańskiego rodzynka — Albanii.Mój gość nie szczędził gorzkich słów pod adresem państw Unii, które od lat nie są w stanie podjąć politycznej decyzji, która mogłaby zagwarantować tej części Europy tak potrzebną stabilność. Pozostawione w wiecznej poczekalni państwa tymczasem osuwają się w rządy coraz bardziej autorytarne albo w równie daleki od unijnych ideałów klientelizm.
  • Czy NATO obroni Polskę? Prawo międzynarodowe w epoce Trumpa 04.08.2026 30мин
    Donald Trump podważa sens ONZ, osłabia zaufanie do NATO i stawia interes USA ponad wspólnymi regułami. Czy prawo międzynarodowe chroni jeszcze słabsze państwa i czy Europa potrafi zadbać o własne bezpieczeństwo? Odpowiada dr Agata Kleczkowska z Instytutu Nauk Prawnych PAN. Czy prawo międzynarodowe ma jeszcze znaczenie we współczesnym świecie? Czy ONZ i NATO są w stanie skutecznie reagować na łamanie zasad, zagrożenia militarne i działania hybrydowe? A może instytucje stworzone po II wojnie światowej coraz wyraźniej pokazują swoje ograniczenia?W najnowszym odcinku podcastu „Drugi Rzut Oka” Anna Wójcik rozmawia z dr Agatą Kleczkowską z Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, specjalistką w dziedzinie prawa międzynarodowego. Punktem wyjścia do rozmowy są działania Stanów Zjednoczonych pod rządami Donalda Trumpa: interwencje zbrojne, wybiórcze wycofywanie się z systemu ONZ, naciski na sojuszników w NATO.Przyglądamy się amerykańskiej koncepcji porządku międzynarodowego opartego na zasadach. Zdaniem dr Kleczkowskiej Donald Trump nie tyle całkowicie odrzucił dotychczasowy porządek, ile zradykalizował jego transakcyjny charakter, zastępując zasady logiką politycznych układów i interesów.Rozmawiamy też o skutkach ograniczenia amerykańskiego zaangażowania w ONZ i tym, czy otwiera to przestrzeń dla zwiększenia wpływów Chin i Rosji. W jakich obszarach luka przywódcza będzie najbardziej dotkliwa?Poruszamy też kwestie NATO i znaczenie artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. Czy zaatakowanemu państwu automatycznie zostanie udzielona pomoc wojskowa?Czy zagrożenia hybrydowe, czyli skoordynowane działania łączące cyberataki, dezinformację, presję gospodarczą i próby destabilizacji państwa, mogą uruchomić mechanizmy wspólnej obrony NATO lub Unii Europejskiej?Zastanawiamy się też nad europeizacją NATO, rozwojem polityki obronnej w Unii Europejskiej oraz tym, czy Europa może przejąć większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo bez osłabiania więzi transatlantyckiej.
  • Czy Polska zablokuje Ukrainie drogę do Unii Europejskiej? 28.07.2026 40мин
    Unia Europejska otworzyła nowy etap negocjacji akcesyjnych z Ukrainą, ale droga do członkostwa wymaga zgody wszystkich 27 państw. Polska może wesprzeć Ukrainę – albo zablokować sporem o Wołyń, o rolnictwo i rozpalaniem przez polityków antyukraińskich emocjiPolska debata o Ukrainie jest obecnie zdominowana przez spór o politykę historyczną naszego sąsiada. Umyka natomiast to, że Unia Europejska otworzyła kolejny etap negocjacji akcesyjnych z Ukrainą.Droga od państwa kandydującego do pełnoprawnego członka Wspólnoty będzie długa i politycznie niepewna. W najnowszym odcinku podcastu „Drugi Rzut Oka” Anna Wójcik rozmawia o tym z Karoliną Zbytniewską, politolożką, specjalistką do spraw europejskich i redaktorką naczelną „Focus Europe”.Ukraina musi dostosować swój system prawny do unijnego dorobku, wykazać postępy między innymi w walce z korupcją, wzmacnianiu praworządności i funkcjonowaniu instytucji demokratycznych.– Ukraina krok po kroku musi przejść wszystkie rozdziały negocjacyjne. Otwarcie i zamknięcie każdego z nich musi zostać zatwierdzone przez wszystkie 27 państw członkowskich – podkreśla Zbytniewska.Państwa, które po uzyskaniu członkostwa zaczęły obniżać standardy praworządności, osłabiły zaufanie do samego procesu rozszerzenia. Dlatego od Ukrainy oczekuje się nie tylko formalnego przyjmowania ustaw, ale również rzeczywistej zmiany sposobu funkcjonowania instytucji.Polska może mieć duży wpływ na przebieg negocjacji. Każde państwo członkowskie ma możliwość blokowania kolejnych etapów. Spór o pamięć o zbrodni wołyńskiej może stać się politycznym warunkiem polskiej zgody na dalszą integrację Ukrainy.– Bez złagodzenia tej sytuacji, również po stronie Ukrainy, zakończenie procesu akcesyjnego nie będzie możliwe – ocenia Zbytniewska.Nie tylko historia może jednak stać się przedmiotem trudnych negocjacji.Wielkie znaczenie będą miały także rolnictwo i rozdzielanie środków z unijnego budżetu dla najbiedniejszych regionów Unii. Dowiedz się więcej, posłuchaj „Drugiego Rzutu Oka”.Nie ma więc mowy o automatycznej ani przyspieszonej akcesji w nagrodę za obronę przed rosyjską agresją. Samo otwarcie klastra negocjacyjnego nie przesądza, że zostanie on kiedyś zamknięty.
  • Co robią z nami upały? #DlaczegoTak 28.07.2026 34мин
    Rekordowe 40,5°C w Polsce, dziesiątki tysięcy nadmiarowych zgonów w Europie i noce, które nie pozwalają organizmowi odpocząć. Czy tegoroczna fala upałów to tylko wyjątkowo gorące lato, czy nowa rzeczywistość, do której będziemy musieli się przyzwyczaić? W tym odcinku podcastu #DlaczegoTak sprawdzamy, co nauka mówi o związku między zmianą klimatu a ekstremalnymi temperaturami. Dlaczego takie zjawiska są dziś wielokrotnie bardziej prawdopodobne niż jeszcze dwie dekady temu? Rozmawiamy o tym, jak upały wpływają na nasze zdrowie - od bezsenności i przeciążenia układu krążenia po zwiększone ryzyko przedwczesnych porodów. Wyjaśniamy, dlaczego szczególnie niebezpieczne są gorące noce, czym są nadmiarowe zgony i dlaczego skutki fal upałów okazują się znacznie poważniejsze, niż mogłoby się wydawać. To jednak nie tylko historia o pogodzie. Przyglądamy się badaniom pokazującym, że wysokie temperatury wpływają również na nasze zachowanie: pogarszają koncentrację, zwiększają poziom agresji, sprzyjają przemocy, a nawet nasilają mowę nienawiści w internecie. Co wiemy o tych zależnościach i jak przygotować się na świat, w którym rekordowe upały przestają być wyjątkiem? Na odcinek zapraszają dr inż. Konrad Skotnicki, popularyzator nauki i twórca internetowy znany jako Doktor z TikToka oraz Dominika Sitnicka, dziennikarka OKO.press i współprowadząca „Program Polityczny". Ta publikacja powstała w ramach projektu Gen.EU. Sfinansowane przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są wyłącznie poglądami autora(-ów) i niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko Unii Europejskiej lub Komisji Europejskiej. Unia Europejska ani podmiot udzielający dofinansowania nie ponoszą za nie odpowiedzialności. #geneu_okopress
  • Rok ministra Waldemara Żurka. Czy znajdzie sposób na barykadę Nawrockiego? 21.07.2026 39мин
    Waldemar Żurek miał być ofensywnym szeryfem praworządności. Po roku jego urzędowania kluczowe reformy w sądach blokuje prezydent. O sukcesach i granicach sprawczości ministra sprawiedliwości Anna Wójcik rozmawia z Krzysztofem Izdebskim z Fundacji Batorego.Waldemar Żurek obejmował stanowisko ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w szczególnym momencie. Rafał Trzaskowski przegrał wybory prezydenckie, a nadzieje rządzącej koalicji na szybką ustawową naprawę sądownictwa zderzyły się z blokadą prezydenta Karola Nawrockiego.Żurek miał być bardziej ofensywnym następcą Adama Bodnara. Media przedstawiały go jako szeryfa, który przyspieszy rozliczenia poprzedniej władzy i usunie z wymiaru sprawiedliwości pozostałości rządów PiS. Sam minister podtrzymywał ten wizerunek, publikując nagrania w mediach społecznościowych i sięgając po takie rekwizyty jak siekiera.Czy Waldemar Żurek rzeczywiście okazał się ofensywnym ministrem sprawiedliwości? A może stał się zakładnikiem oczekiwań, których w demokratycznym państwie prawa nie dało się spełnić?W podcaście „Drugi Rzut Oka” Anna Wójcik rozmawia z Krzysztofem Izdebskim z Fundacji im. Stefana Batorego o sukcesach, porażkach i ograniczeniach pierwszego roku urzędowania Waldemara Żurka.Jak zauważa Izdebski, życie polityczne i działanie wymiaru sprawiedliwości nie przypominają westernu. Minister nie może po prostu wkroczyć do miasta, ukarać winnych i przywrócić porządek.Żurek przedstawił projekty ważnych ustaw „praworządnościowych”, które albo utknęły w parlamencie, albo zostały zawetowane przez prezydenta. Mimo że minister był otwarty na kompromis z prezydentem Nawrocki, co pokazała ustawa o KRS.Dla prezydenta Nawrockiego i jego politycznego zaplecza kluczowe rozwiązania ustrojowe przedstawiane przez ministra Żurka są nie do zaakceptowania. Prezydent blokuje nominacje sędziowskie oraz odmawia odebrania ślubowania od pięciorga sędziów wybranych przez Sejm do Trybunału Konstytucyjnego. Minister Żurek może w tych sprawach przede wszystkim apelować.Ale nie oznacza to, że nic się nie dzieje. Udało się wprowadzić w życie przepisy chroniące uczestników debaty publicznej przed bezpodstawnymi pozwami, trwają prace nad reformą systemu biegłych, są wprowadzane nakierowane na potrzeby obywateli zmiany w postępowaniach przed sądami.O sukcesach i granicach sprawczości ministra i tym, czy „zgniły kompromis” może być jedynym sposobem rozwiązania problemu w sądach — w nowym odcinku podcastu „Drugi Rzut Oka”.
  • Hrabia ze śmietnikiem na głowie czy ideolog Brexitu? Wielka Brytania 10 lat po wyjściu z UE 20.07.2026 30мин
    Prawie 60 procent Brytyjczyków uważa, że wyjście z Unii Europejskiej było błędem. Jednocześnie 75 procent chce bliższych relacji z Unią Europejską. Nie oznacza to jednak, że wszyscy chcą ponownego członkostwa. Raczej oczekują znacznie ściślejszej współpracy.Z socjologiem Gavinem Rae, profesorem Akademii Leona Koźmińskiego, rozmawiamy o tym, jak Brexit zmienił Wielką Brytanię, oraz czy Wielka Brytania po brexicie naprawdę tak się różni od reszty krajów Unii? Może w jednym: na pewno brakuje nam na kontynencie postaci takich jak Count Binface (różnie się jego miano tłumaczy na polski, ja wymyśliłam „Hrabia Śmietnikogęby”), który będzie w wyborach uzupełniających w Clacton-on-Sea rywalem architekta Brexitu Nigela Farage’a – i być może, jako kandydat protestu przeciwko populizmowi Reform UK, nie jest bez szans.
  • Geny czy wychowanie? Nie ma prostego przepisu na zostanie gejem lub lesbijką #DlaczegoTak 29.06.2026 23мин
    Co sprawia, że część z nas jest homoseksualna? Lady Gaga śpiewa, że „we were Born this way”. Prawicowi działacze są przekonani, że gejem można zostać po obejrzeniu kreskówki na Netfliksie. Spór o to, czy bardziej warunkuje nas kultura czy natura jest stary jak świat. Co zatem mówi na ten temat nauka? O tym w najnowszym odcinku podcastu #DlaczegoTak opowiedzą Wam dr inż. Konrad Skotnicki, popularyzator nauki i twórca internetowy znany jako Doktor z TikToka oraz Dominika Sitnicka, współautorka „Programu Politycznego”.Okazuje się (niespodzianka!), że nie ma czegoś takiego jak „gen geja”. Orientacji seksualnej nie da się wyczytać z DNA. Ale zarazem jest ona częściowo dziedziczna. A przede wszystkim - wieloczynnikowa. Naukowcy zaobserwowali między innymi coś, co nazwano „efektem starszego brata”. I nie, nie chodziło o wspólne wychowanie, ale bycie urodzonym przez tę samą kobietę.A poza tym co do wymienianej już natury, to w odcinku opowiemy wam także co z homoseksualnością wspólnego mają owce, bonobo i pingwiny.Ta publikacja powstała w ramach projektu Gen.EU. Sfinansowane przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są wyłącznie poglądami autora(-ów) i niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko Unii Europejskiej lub Komisji Europejskiej. Unia Europejska ani podmiot udzielający dofinansowania nie ponoszą za nie odpowiedzialności.#geneu_okopress
  • Czy artyście wolno nie zarabiać? Jak wspierano twórców w czasach Rubensa, a jak dziś? 24.06.2026 34мин
    „Darmozjady”, „pasożyty” – takie epitety padały w dyskusji o dopłatach do składek ZUS dla artystów. A co, jeśli talent nie idzie w parze z umiejętnością zarabiania pieniędzy? Zapytaliśmy Grażynę Bastek, znawczynię dawnej sztuki i artystów, jak to było z zarabianiem na sztuce kiedyś.„To XIX wiek stworzył taki mit, że dobra artysta to biedna artysta. Musisz pędzić ten biedny, romantyczny żywot, który być może doprowadzi cię później do jakiejś sławy” – opowiada dr Grażyna Bastek, kustoszka z Muzeum Narodowego w Warszawie, wykładowczyni technik malarskich, autorka książek popularyzujących sztukę nowożytną.Rozmowę zaczęłyśmy od Davida Hockneya, bo tuż przed wejściem do studia dowiedziałyśmy się o jego śmierci. Hockney, brytyjski malarz pochodzący z klasy robotniczej, zrobił rzeczywiście oszałamiającą karierę — jego obraz „Portret artysty (basen z dwoma figurami)” z 1973 roku został sprzedany na aukcji za 90 mln dolarów i jest to do tej pory najwyższa suma, jaką zapłacono za obraz żyjącego artysty. Hockney w swoim czasie dostał za tę pracę wielokrotnie mniej, ale i tak jako jeden z najlepiej się sprzedających – i bardzo płodnych – malarzy raczej nie miał problemów finansowych.A komu się tak powiodło w czasach, którymi zajmuje się Grażyna Bastek?- Kiedy szukałam informacji na temat tego, który z nowożytnych malarzy, najlepiej sobie biznesowo radził, to wszędzie wyskakiwał Rubens. To był malarz, który miał chyba niesamowity zmysł do biznesu. Zdobywał też świetnych patronów. Był dyplomatą, pracował dla królów, arystokratów, jeździł po Europie. Kiedy wrócił do Antwerpii, był już paniskiem, założył wielki warsztat, swój dom i ogród zbudował na wzór włoskiej willi. Zatrudniał masę ludzi.Na drugim biegunie jest Vincent van Gogh, który za życia nie sprzedał żadnego obrazu, żył w niedostatku, trapiony przez chorobę psychiczną, w końcu odebrał sobie życie. Czy te epitety: „darmozjad”, „pasożyt” miałyby dotyczyć także jego?I oczywiście nie każdy był Rubensem. W jego warsztacie i warsztatach innych popularnych malarzy pracowali malarze, którzy pomagali malować różne fragmenty obrazów. „Jeśli ktoś nie czuł się na siłach, czy nie mógł zainwestować w powstanie własnego warsztatu, to zatrudniał się jako wykształcony malarz u kogoś i dostawał wynagrodzenie od namalowanej głowy, per la testa. Jak Caravaggio zatrudnił się w Rzymie na początku swojej kariery i zanim jeszcze zdobył świetnych patronów, to malował w różnych warsztatach, a to kwiatki, a to głowy” – tłumaczy Grażyna Bastek.Moja rozmówczyni zwraca uwagę, że w czasach Rubensa i Caravaggia istniał system, który wspomagał w trudnych chwilach artystów – wtedy co prawda uważanych za rzemieślników – a mianowicie cech.„Wraz z nadejściem epoki nowoczesnej artyści musieli zacząć konkurować na wolnym rynku, Powstają uczelnie artystyczne, które zastępują cechy. Kiedy opuszczasz uczelnię artystyczną, nic cię już nie chroni. Cech cię chronił, bo były jałmużny, były zapomogi, dbano o wdowy. Cech był wielką korporacją, która dbała swoich członków”.Wygląda na to, że dzięki współczesnym rozwiązaniom wspierającym mających nieregularne zarobki artystów, które przecież istnieją w wielu krajach europejskich, zakreśliliśmy koło. Składamy się solidarnie na bezpieczną przyszłość ludzi, którzy z różnych przyczyn — charakterologicznych, ale też z powodu bezlitosnej logiki rynku, który po prostu niektóre zajęcia wycenia bardzo nisko — nie mogą na nią zarobić.
  • Co czeka Francję po epoce Macrona? 17.06.2026 48мин
    Jeszcze kilka lat temu Emmanuel Macron miał odnowić francuską demokrację i przełamać polityczny duopol. Dziś Francja pogrążona jest w kryzysie zaufania, a o władzę w wyborach prezydenckich w 2027 roku będą walczyć skrajna prawica i skrajna lewicaEmmanuel Macron w 2017 roku wygrał wybory z centrowym projektem, który miał przełamać tradycyjny podział na lewicę i prawicę oraz przywrócić obywatelom wiarę w demokrację. Dziś jego prezydentura oceniana jest w kraju bardziej krytycznie, a sama Francja mierzy się z głębokim kryzysem politycznym.W podcaście Drugi Rzut Oka Anna Wójcik rozmawia z prof. Karoliną Borońską-Hryniewiecką, badaczką z Instytutu Nauk Politycznych PAN oraz Uniwersytetu Paris 1 Panthéon-Sorbonne, o bilansie makronizmu i o tym, co może wydarzyć się we Francji po wyborach prezydenckich w 2027 roku.Macron był jednym z najgłośniejszych europejskich orędowników demokracji deliberatywnej i większego udziału obywateli w podejmowaniu decyzji. To on zaproponował stworzenie ogólnoeuropejskiego procesu konsultacji obywatelskich, który później przekształcił się w Konferencję w sprawie Przyszłości Europy. Jednocześnie jednak wielu krytyków zarzuca mu, że we Francji nie realizował ideałów, które sam głosił.Francja pozostaje krajem głębokiego pesymizmu. Według badań Ipsos z 2024 roku prawie 80 proc. Francuzów uważało, że ich kraj zmierza w złym kierunku. W ciągu ostatnich trzech lat państwo doświadczyło wyjątkowej niestabilności politycznej i aż pięciu zmian premierów.Tymczasem „Skrajna prawica we Francji od lat konsekwentnie pracuje nad zmianą wizerunku. Świadomie łagodzi przekaz i unika najbardziej radykalnych sformułowań, które mogłyby odstraszać wyborców” – mówi prof. Karolina Borońska-Hryniewiecka.Rozmawiamy między innymi o tym:Jakie są największe sukcesy i porażki makronizmu?Czy Francja przeżywa kryzys konstytucyjny, czy raczej kryzys zaufania do systemu partyjnego?Co proponują wyborcom skrajna prawica Marine Le Pen i Jordana Bardelli oraz lewicowa Francja Nieujarzmiona Jeana-Luca Mélenchona?Jak na wybory prezydenckie może wpłynąć coraz większe upolitycznienie rynku medialnego, w dużej mierze kontrolowanego przez miliarderów?I wreszcie – jak wynik wyborów we Francji może wpłynąć na przyszłość Unii Europejskiej oraz relacje polsko-francuskie?
  • Małżeństwa osób tej samej płci zawarte za granicą. Co z nich wynika w Polsce? 03.06.2026 39мин
    Czy małżeństwa osób tej samej płci zawarte za granicą zaczynają zmieniać polskie prawo? O skutkach wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE oraz granicach sądowej i administracyjnej zmiany dla osób LGBT+ rozmawiamy z Anną Mazurczak, adwokatką specjalizującą się w tej tematyceUrzędy stanu cywilnego coraz częściej dokonują transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw zawartych przez pary osób tej samej płci w innych państwach Unii Europejskiej. Co to oznacza w praktyce? Jakie prawa mogą uzyskać takie pary w Polsce, a jakie nadal pewnie pozostaną poza ich zasięgiem?W nowym odcinku podcastu Drugi Rzut Oka Anna Wójcik rozmawia z Anną Mazurczak – adwokatką specjalizującą się w strategicznej litygacji dotyczącej praw osób LGBT+ przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Europejskim Trybunałem Praw Człowieka.Anna Mazurczak była również dyrektorką Departamentu ds. Równego Traktowania w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, gdzie odpowiadała m.in. za prace nad projektem ustawy o związkach partnerskich.Rozmawiamy o konsekwencjach najnowszego orzecznictwa TSUE i ETPCz, o tym, jakie skutki prawne w Polsce wywołują małżeństwa jednopłciowe zawarte za granicą, oraz o przyszłości strategicznej litygacji w sprawach LGBT+.To szczególnie aktualna debata. Polski parlament przyjął niedawno bardzo ograniczony projekt ustawy o związkach partnerskich, jednak prezydent Karol Nawrocki zapowiedział już, że zamierza go zawetować.Zastanawiamy się także nad pytaniem o demokratyczną legitymację zmian zachodzących w tej dziedzinie. Czy jest właściwe, że istotne przemiany prawne dokonują się przede wszystkim za sprawą wyroków sądów europejskich, orzeczeń sądów administracyjnych i decyzji urzędników, a nie ustaw uchwalanych przez parlament?
  • Czy powinniśmy pracować mniej? #DlaczegoTak 30.05.2026 48мин
    Czy naprawdę pracujemy dziś więcej niż kiedykolwiek w historii? A może problemem nie jest sama liczba godzin, tylko sposób, w jaki pracujemy? W najnowszym odcinku #DlaczegoTak Konrad Skotnicki (popularyzator nauki znany jako Doktor z TikToka) i Dominika Sitnicka (dziennikarka OKO.press) zastanawiają się, ile prawdy jest w popularnym micie o wyluzowanych „łowcach-zbieraczach”, którym przeciwstawieni są przebodźcowani i przemęczeni pracownicy późnego kapitalizmu. W zachodnich demokracjach 70-godzinny tydzień pracy, bo tyle potrafiły wynosić normy XIX-wiecznych robotników, to już przeszłość. Dziś w Unii Europejskiej średnia wynosi 36 godzin tygodniowo. Ale różnice między regionami potrafią być ogromne. W Danii to 32 godziny, a Polska i Grecja zbliżają się do pułapu 40 godzin. Czy chodzi o coś więcej niż mniejszy udział pracy na część etatu? I czy rzeczywiście powinniśmy pracować mniej? Popularność zdobywa postulat czterodniowego tygodnia pracy. Badanie opublikowane w „Nature” na próbie niemal 2900 pracowników wykazało m.in. spadek wypalenia zawodowego, poprawę zdrowia psychicznego i większą satysfakcję z pracy — bez spadku efektywności firm. Ale nie chodziło w nim o samo skrócenie roboczogodzin, ogromne znaczenie odegrała optymalizacja procesów w zakładach. Nie o same godziny pracy jednak chodzi. „Praca zabija” - to tytuł dzieła jednego z polskich artystów sztuki współczesnej. I pewne typy prac zabijają nas i niszczą fizycznie szybciej, co pokazuje nam statystyka oraz szereg badań. To kwestie, które państwa w ustalaniu swoich polityk emerytalnych brały pod uwagę w przypadku osób pracujących np. w przemyśle ciężkim. Tymczasem już sama praca zmianowa potrafi poczynić ogromne spustoszenia w naszym organizmie, co wydaje się przez system niezauważane. Ta publikacja powstała w ramach projektu Gen.EU. Sfinansowane przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są wyłącznie poglądami autora(-ów) i niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko Unii Europejskiej lub Komisji Europejskiej. Unia Europejska ani podmiot udzielający dofinansowania nie ponoszą za nie odpowiedzialności. #geneu_okopress
  • Jak naprawić ustrój w Polsce bez nowej konstytucji 26.05.2026 42мин
    Prezydent Karol Nawrocki, tak jak Andrzej Duda, obiecuje nową konstytucję i wzmocnienie pozycji prezydenta. Ale czy taka zmiana to dobry pomysł? A może Polska potrzebuje systemu kanclerskiego i wyzerowania Trybunału Konstytucyjnego?Kryzys ustrojowy w Polsce trwa już ponad dekadę i wciąż się pogłębia. Spory polityczne wokół kwestii ustrojowych dotyczących Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa i sposobu powoływania sędziów sprawiają, że jesteśmy w instytucjonalnym impasie.Rządząca koalicja nie jest w stanie skutecznie przeprowadzić reform: nawet uchwalone ustawy są wetowane przez prezydenta albo trafiają do Trybunału Konstytucyjnego, który podważa ich konstytucyjność. W efekcie władza sięga po działania pozalegislacyjne, które są podważane przez opozycję, a czasami po prostu nieskuteczne.Do tego prawica napędza konflikt z europejskimi trybunałami i pytanie o granice respektowania ich wyroków. Europejskie sądy wydają orzeczenia dotyczące polskiego wymiaru sprawiedliwości, ale Pałac Prezydencki je ignoruje, czego przykładem jest uporczywe nieodbieranie ślubowań od czwórki sędziów Trybunału wybranych zgodnie z prawem przez Sejm.Czy z tego kryzysu można jeszcze wyjść? A jeśli tak – czy potrzebna jest do tego nowa konstytucja, jak proponuje prezydent Karol Nawrocki?O tym w podcaście Drugi Rzut Oka dr Anna Wójcik rozmawia z konstytucjonalistą dr. Marcinem Szwedem z Uniwersytetu Warszawskiego i Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.„Od prawnika często oczekuje się planu A, B i C, jakby prawo zawsze mogło rozwiązać każdy problem. Tymczasem prawo konstytucyjne jest na styku prawa i polityki. Dlatego niezbędne są także rozwiązania polityczne i polityczny kompromis” – przypomina Marcin Szwed.W podkaście posłuchacie:– dlaczego bez kompromisu politycznego nie da się trwale zakończyć sporów wokół powoływania sędziów i Trybunału Konstytucyjnego; – dlaczego zamiast pisać nową konstytucję lepiej przeprowadzić punktową nowelizację najbardziej problematycznych przepisów; – jak można zmienić sposób wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego i ograniczyć monopol Sejmu; – dlaczego polski model władzy wykonawczej jest wadliwy i czy lepszy byłby system prezydencki albo kanclerski.

Популарен во

Овој подкаст се појавува и на подкаст-листите на овие земји.